Jak poinformowała „Gazeta Prawna”, Ministerstwo
Gospodarki rozpoczęło prace nad przepisami, które mają pozwolić na
produkcję energii elektrycznej ze zbóż.
Krajowa
Federacja Producentów Zbóż chce, żeby zboża zostały zakwalifikowane
jako paliwo dla odnawialnych źródeł energii. Przedstawiła ona swój
pomysł w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które rozpoczęło
rozmowy z Ministerstwem Gospodarki w sprawie odpowiedniej zmiany prawa.
Prezes
URE potwierdził, że zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami ziarna
zbóż nie są kwalifikowane jako biomasa, która może być wykorzystywana
na cele energetyczne.
Z
nieoficjalnych informacji uzyskanych przez „Gazetę Prawną” wynika, że
Marek Sawicki, minister rolnictwa, i wicepremier Waldemar Pawlak
porozumieli się, i że prowadzone są już prace zmierzające do ustalenia
zakresu niezbędnych zmian prawa.
Nadwyżkę zbóż niskiej jakości
szacuje się w tym roku na 4–6 mln ton. Jego ceny wahają się w granicach
200–220 zł za tonę. Krajowa Federacja Producentów Zbóż ocenia, że
sprzedawane jako paliwo mogłoby kosztować 300–350 zł za tonę.
Niektórzy zwracają jednak, że obok aspektu ekonomicznego, idea spalania zbóż ma też swój aspekt etyczny.
–
Na ten temat mam tylko jedno zdanie do powiedzenia, a mianowicie, że
nie jesteśmy tym zainteresowani z powodów etycznych – powiedział
„Gazecie Prawnej” Paweł Smoleń, prezes Vattenfall Heat Poland.
337 raz(y) oglądano.